Stowarzyszenie

AMBER SZCZECIN

Podwójne złoto w Berlinie

W dniu 28 kwietnia 2012 roku w Berlinie, na Olimpijskim Torze Regatowym Berlin-Grünau, odbyły się zawody smoczych łodzi pod nazwą 11. Köpenicker Drachenboot-Frühjahrs-Cup 2012 zorganizowane przez Klub Spree Point Dragon Berlin. 
Był to nasz pierwszy, inaugurujący sezon start w tym roku na wodach otwartych. Mogliśmy sprawdzić się po przepracowanej zimie i treningach jakie odbywają się już od marca trzy razy w tygodniu w coraz to szerszym gronie, co nas bardzo cieszy. 
W zawodach uczestniczyło 16 drużyn z Niemiec oraz jedna z Polski - AMBER SZCZECIN, tym samym po raz kolejny dzięki naszej osadzie zawody można było uznać za międzynarodowe. 
Zawody odbywały się na dwóch dystansach 200 m oraz 1000 m w kategorii SPORT MIX i SPORT - Kobiety. 
Osada Klubu Amber Szczecin wystartowała w kategorii Sport - mix na obu dystansach w składzie: 
Bębniarz - Julia Zielińska
Zawodnicy: Piotr Stokłosa, Krzysztof Głowacki, Marek Łbik, Wojciech Stokłosa, Joanna Wójcikiewicz, Mirosława Podlecka, Andrzej Noji, Łukasz Żolik, Agata Pudło, Artur Rudnicki, Wojtek Zalecki, Urszula Domańska, Katarzyna Forjasz, Krzysztof Budnicki, Sylwester Głowacki, Cezary Słowikowski, Rafał Masiarz, Paulina Grzesik
Sternik - Robert Mateusiak 
Zawody rozpoczęły się o godz. 10:00 eliminacjami na dystansie 200 m. Każda osada startowała 3-krotnie. W pojedynkach uczestniczyło jednorazowo po trzy łodzie, straty odbywały się jak na tor olimpijski przystało z trzymania, czas na mecie był rejestrowany przez fotokomórkę. Nasza osada po eliminacjach, ku zaskoczeniom drużyn niemieckich, weszła do Finału A, czyli walka o najwyższe miejsca. 
W Finale A Amber Szczecin z czasem 48,61 sekund zdobył złoto. Na zaodach u naszych zachodnich sąsiadów zawsze jest miła atmosfera, liczy się dobra zabawa i sportowa rywalizacja, tam zjeżdżają całe rodziny. Niemcy jak jeden mąż oklaskiwali nasze zwycięstwo i gratulowali nam. 
Na dystansie 1000 metrów osady były wypuszczane przez startera jedna po drugiej w odstępach 20 sekundowych. Na tym dystansie rywalizowało się z samym sobą i z czasem, nie było widać innych łodzi obok, nie wiedzieliśmy jaka jest nasza pozycja. Zmęczeni długim dystansem dotarliśmy na metę nadal nie wiedząc które mamy miejsce. Podczas ceremoni wręczania nagród czekaliśmy aż nas wyczytają. Długo nie moglismy się doczekać, aż do drugiego miejsca nas nie wyczytali. Wtedy wiedzieliśmy już, zapanowała euforia. Mamy drugie złoto. Nikt z nas nie spodziewał się takiego wyniku. Tym bardziej że popłynęliśmy tempem jak na treninu, a długi dystans nie jest naszą mocną stroną. Może w tym sezonie to się zmieni. Niektórzy nie wierzą w sukces do dzisiaj. 
Tym sposobem powróciliśmy niesamowicie wymęczeni ale i zadowoleni, pełni nadziei, że ten sezon będzie o niebo lepszy niż poprzednie. Do treningów smocza osado... teraz wiemy, że zwiększenie ilości treningów dało rezultat. 

 


Ze smoczymi pozdrowieniami 
Asia Wójcikiewicz